Orkiszowe faworki bez cukru

Skoro zaraz Tłusty Czwartek to trzeba zrobić albo pączki albo faworki. Tym razem padło na faworki! Przepis szybki i łatwy, a faworki są przepyszne! W sumie to zrobiłam je wczoraj, a dziś zostało po nich tylko wspomnienie… Dzieci szalały po przyjściu ze szkoły/przedszkola, że mama im taką niespodziankę zrobiła 🙂

Wiadomo, że faworki można kupić, ale skład sklepowych słodkości przywraca o zawrót głowy, więc jeśli chcemy zjeść coś słodkiego, a w szczególności jeśli chcemy dać je dzieciom, pokuśmy się i zróbmy faworki sami 🙂 To nie jest bardzo skomplikowane zadanie, nie wyjdzie nam zakalec, jak przy cieście, czy nie zważy nam się tu żadna masa, wiec czemu nie spróbować?

Ja zrobiłam nieco zdrowszą wersję, bo użyłam mąki orkiszowej zamiast zwykłej pszennej, a cukier puder zamieniłam na puder z ksylitolu, więc dzieciaki mogły zjeść bez wyrzutów sumienia 🙂

Ten przepis jest o tyle prosty, że nie trzeba ciasta uderzać wałkiem, jak w tradycyjnych przepisach i zamiast gęstej śmietany, wlewamy śmietanę kremówkę. Potem zwyczajnie mieszamy składniki, wyrabiamy ciasto i odkładamy, żeby odpoczęło. A potem wałkujemy i wycinamy.Ot, cała filozofia.

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej (u mnie jasna orkiszowa)
  • 3 żółtka
  • ok. 90 ml śmietany kremówki
  • 1 łyżka spirytusu lub octu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • puder z ksylitolu do posypania
  • 1 l oleju do smażenia

Wykonanie:

  • Do miski wsyp mąkę, dodaj sól, żółtka, spirytus i kremówkę. Wymieszaj wszystko łyżką a następnie wyrób na gładkie ciasto. Ciasto jest trochę tępe w wyrabianiu, jeśli jest zbyt suche dodaj dodatkową łyżkę śmietanki.
  • Po wyrobieniu ciasta odłóż je do lodówki na 30 minut (przykryte folią). Ciasto odpocznie i zrobi się miękkie i elastyczne.
  • Po wyjęciu z lodówki ciasto trzeba jeszcze chwilę wyrobić i podzielić na mniejsze części, które będziemy wałkować.
  • Wałkuj ciasto dość cienko, nie podsypuj mąką jeśli nie trzeba, a jeśli musisz podsypać, to użyj bardzo mało mąki.
  • Następnie potnij ciasto na paski o szerokości około 3-4 cm. Środek każdego z nich natnij wzdłuż (cięcie ok. 2 cm). Przez ten otwór przewiń jeden koniec paska,  powstanie nam coś na kształt pętelki.
  • Następnie rozgrzej 1l oleju w szerokim garnku i kiedy olej jest już gorący zacznij smażyć faworki.
  • Smażą się dość szybko, więc trzeba kontrolować, żeby nam się nie spaliły. Faworki obracamy w trakcie smażenia ( ja używałam drewnianego patyczka do szaszłyków).
  • Osusz faworki na papierowym ręczniku, posyp pudrem z ksylitolu i gotowe!
  • Smacznego 🙂

Wskazówki:

  • Ilość śmietanki podałam na ok. 90 ml i tyle wlałam na początku wyrabiania ciasta, ale musiałam dolać jedną łyżkę więcej, bo było za suche.
  • Ciasto na faworki musi odpocząć, żeby zrobiło się elastyczne i łatwo było je wałkować. Jeśli po upływie 30 minut nadal jest dość twarde i ciężko się je wałkuje, pozostaw je na kolejne 15 minut.
  • Mąką podsypujemy oszczędnie, ponieważ przed smażeniem faworki nie mogą mieć śladów mąki, bo ta będzie nam się palić w trakcie smażenia. Tłuszcz może nam się również pienić.
  • Smażymy po kilka sztuk, żeby swobodnie było je obrócić.
  • Ciasto, które czeka na swoją kolej wałkowania, najlepiej przykryć czystą, bawełnianą ściereczką, żeby nie obeschło.
  • Z tej porcji wyszły mi 2 talerze faworków, co dla nas, 4 – osobowej rodziny, jest wystarczające.
  • Ksylitol zmieliłam na puder w młynku do kawy.

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *